Zatrudnianie studentów na podstawie umowy zlecenia od lat jest popularnym rozwiązaniem, szczególnie w gastronomii, hotelarstwie i handlu. Jednak najnowsze interpretacje Głównego Inspektoratu Pracy (GIP) oraz zapowiedzi kontroli w 2027 roku budzą niepokój wśród przedsiębiorców. Czy oznacza to koniec korzystnych zasad zatrudniania studentów?
Czy umowy zlecenia ze studentami będą kwestionowane?
Państwowa Inspekcja Pracy coraz uważniej przygląda się umowom cywilnoprawnym, w tym zawieranym ze studentami.
Wątpliwości przedsiębiorców pojawiły się po interpretacji GIP, w której wskazano, że niektóre umowy zlecenia mogą w rzeczywistości spełniać warunki umowy o pracę.
Nie oznacza to jednak, że zatrudnianie studentów na umowę zlecenia stanie się niedozwolone.
PIP zapewnia, że studenci nie będą szczególną grupą docelową planowanych kontroli, a każda sytuacja będzie oceniana indywidualnie.
Kiedy umowa zlecenia może zostać uznana za umowę o pracę?
Najważniejsze znaczenie ma nie nazwa podpisanej umowy, ale sposób wykonywania obowiązków.
Zgodnie z art. 22 Kodeksu pracy o stosunku pracy mogą świadczyć przede wszystkim:
- wykonywanie pracy pod kierownictwem pracodawcy,
- obowiązek pracy w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę,
- wykonywanie określonych obowiązków w warunkach podporządkowania pracowniczego.
Przykład: Student zatrudniony w restauracji pracuje według narzuconego grafiku, musi stawiać się na każdą wyznaczoną zmianę i na bieżąco wykonuje polecenia przełożonego.
W takiej sytuacji PIP może uznać, że współpraca ma cechy stosunku pracy, mimo podpisania umowy zlecenia.
Nie oznacza to jednak, że samo ustalenie grafiku czy przekazywanie instrukcji automatycznie przesądza o konieczności zawarcia umowy o pracę.
Kiedy umowa zlecenia ze studentem jest dopuszczalna?
Umowa zlecenia nadal może być właściwą formą współpracy, jeżeli student zachowuje rzeczywistą swobodę w organizacji wykonywanych zadań.
Przykładowo, gdy student:
- sam deklaruje swoją dostępność,
- może odmówić przyjęcia kolejnego zlecenia,
- ma wpływ na terminy wykonywania usług,
- nie pozostaje pod stałym kierownictwem zleceniodawcy.
Takie rozwiązanie może sprawdzić się np. przy obsłudze wydarzeń, imprez okolicznościowych czy pracach sezonowych.
Ważne jednak, aby swoboda współpracy istniała nie tylko w zapisach umowy, ale również w praktyce.
Jakie mogą być konsekwencje zakwestionowania umowy?
Jeżeli zostanie ustalone, że umowa zlecenia w rzeczywistości była umową o pracę, konsekwencje mogą dotyczyć zarówno przedsiębiorcy, jak i studenta.
Dla przedsiębiorcy może to oznaczać:
- konieczność rozliczenia składek ZUS,
- wzrost kosztów zatrudnienia,
- obowiązek realizacji uprawnień pracowniczych, np. urlopów czy wynagrodzenia za nadgodziny,
- konieczność skorygowania dokumentacji kadrowej i rozliczeń.
Dla studenta może to oznaczać:
- uzyskanie praw wynikających z Kodeksu pracy,
- zmianę wysokości wynagrodzenia netto,
- utratę preferencji składkowych przysługujących studentom do 26. roku życia na umowie zlecenia.
Co powinni zrobić przedsiębiorcy przed kontrolami PIP?
Przede wszystkim warto sprawdzić, czy zawarte umowy odpowiadają rzeczywistemu sposobowi wykonywania pracy.
Szczególną uwagę należy zwrócić na organizację grafików, możliwość odmowy przyjęcia zlecenia oraz zakres kierownictwa nad osobą wykonującą obowiązki.
Nie ma potrzeby automatycznego zmieniania wszystkich umów zlecenia na umowy o pracę.
Kluczowe jest indywidualne przeanalizowanie każdej współpracy i upewnienie się, że jej warunki są zgodne z przepisami.
Podsumowanie
Umowy zlecenia ze studentami nadal są legalne i mogą być korzystnym rozwiązaniem dla obu stron.
Jednak sam status studenta nie chroni przedsiębiorcy przed zakwestionowaniem umowy, jeżeli sposób wykonywania obowiązków odpowiada zatrudnieniu pracowniczemu.
Dlatego przed planowanymi kontrolami PIP w 2027 roku warto przeanalizować stosowane zasady współpracy i odpowiednio wcześnie wyeliminować ewentualne nieprawidłowości.
Pamiętaj! W przypadku kontroli liczy się przede wszystkim to, jak współpraca wygląda w rzeczywistości, a nie wyłącznie to, co zapisano w umowie.