1 lipca weszły  przepisy tzw. Nowego Nowego Ładu, które znacznie zmieniają znany już od 1 stycznia Polski Ład.

Mechanizm „rolowania” zaliczek wprowadzono na początku roku gdy okazało się, że Polski Ład nie funkcjonuje tak jak zakładano i część pracowników otrzymała niższe wynagrodzenia. Najpierw pojawił się w rozporządzeniu, następnie w ustawie. Na pracodawców i zleceniodawców, a także na służby księgowe spadł nowy obowiązek, musieli bowiem wyliczać wysokość zaliczki na podatek według zasad z 2021 r. i 2022 r. i odprowadzać je do urzędu skarbowego według wielopunktowej instrukcji.

Dla pracowników i zleceniobiorców co do zasady mechanizm był korzystny, otrzymywali bowiem wyższe wynagrodzenie nawet jeśli nie złożyli formularza PIT-2 albo zbyt pochopnie zrezygnowali z ulgi dla klasy średniej. Niestety, mechanizm „na siłę” uszczęśliwił też tych, którzy tego nie potrzebowali. W efekcie możliwe są sytuacje, w których ktoś nawet nieświadomie otrzymuje zbyt wysokie wynagrodzenie, a po rozliczeniu rocznym PIT musiałby dopłacić podatek. Dobrym przykładem są tu osoby pracujące na kilku etatach.

Ten mechanizm przestaje istnieć.  odejdzie w zapomnienie. Nikt nie powinien na tym stracić. Obniżenie PIT do 12 proc. spowoduje, że pensje nie będą niższe niż w 2021 r., bez konieczności rolowania zaliczek. Pracodawcy i zleceniodawcy nie będą musieli odprowadzać już odroczonych zaliczek ani obliczać ich wysokości dwukrotnie.

Porozmawiajmy o księgowości i podatkach w Twojej firmie

Tym samym wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji marketingowych z DDL TAX Sp. z o.o.